Ty się Ania nie martw, zostajesz na swoim stanowisku, bo nikt nie ma pretensji o nic do Ciebie
a że ktoś inny ma jakieś rozdwojenie jaźni czy jest jakoś niedowartościowany to już jego problem... jeśli było więcej głosów o przełożenie to ok, jak większość tak chce to ja nie będę się sprzeciwiał, tylko na początku myślałem, że poczuł w sobie jakiegoś Boga i bez pytania sobie rządzi.
ehhh co za ludzie chodzą po tym świecie...
ehhh co za ludzie chodzą po tym świecie...
oddam nerkę za eRkę...